Pierwszy wpis... Powolutku zbliża się wiosna a mnie już natchnęła, żeby zrobić coś nowego, przy okazji kreatywnego, bardziej niż codzienna praca ;-) A przy tym, żeby podzielić się z kimś tym nowym czymś (nawet jeśli tylko sama ze sobą). I żeby przy tym wszystkim się trochę sprawdzić no i dobrze się bawić. I stąd pomysł na ten blog. Hmmm, mój pierwszy raz... zobaczymy co z tego wyjdzie. Jednak, o czym tu będę pisać? Trochę o sobie, o tym, co kocham, o tym, co mnie kręci, co mnie irytuje, o podróżach - tych odbytych i tych palcem na mapie, o eksperymentach kulinarnych, o książkach, filmach, muzyce, fotografii, tańcu, kotach, przyjaciołach, sztuce, życiu, o zmaganiach ze sobą i dawaniu innym, o dziwnych snach, o ciekawych ludziach, przeżyciach, smutkach i radościach... Trochę o niczym i trochę o wszystkim. Dziennik Bridget Jones :P Taki o to sobie początek :-)
Wyczekując wiosny, którą kocham najbardziej ze wszystkich pór roku, i za którą tęsknię już bardzo bardzo - kilka fotek wiosennych :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz